Namiastka wolnego rynku

Oczywiście już po zakończeniu wojny domowej fabryki zaczęły masowo upadać, co właśnie spowodowało wspomnianą już fatalną sytuację robotników. Chłopi wówczas nieco odżyli, bo wraz z Nową Polityką Gospodarczą otrzymali możliwość handlu zbożem. Oczywiście podatki wciąż istniały, i to dość spore, jednak nadwyżki - bo chłop podatki miał płacić w naturze - należały już tylko do chłopstwa. Decyzja o otwarciu handlu zbożem i wszelkimi innymi dobrami produkowanymi na wsi wywołała w bolszewickiej partii niemały sprzeciw. Było bowiem oczywiste, że uchwała taka spowoduje powstanie - a raczej przywrócenie - handlarzy, czyli ludzi przez system komunistyczny znienawidzonych bardziej niż burżuazja. Sam Lenin wyrażał się o handlarzach najgorzej jak tylko można, oskarżał ich i ciągłą spekulację. Pozwolenie jednak rolnikom na handel było po prostu przymusem, a to z prostej przyczyny: otóż na wsi bolszewicy wcale nie byli wybitnie popularni. Owszem, mieli tam dość spore wpływy, jednak nie tak duże, by rzeczywiście wsią zarządzać i zdobyć u ogółu chłopów szacunek. Gdyby wciąż zabraniali im handlować, to po prostu skazaliby się na nienawiść ze strony chłopów, co mogłoby doprowadzić do utraty władzy - bowiem eserowcy i mienszewicy tylko czekali na osłabnięcie bolszewików.

vision - doda piosenki - konto osobiste - Legendy Gdańskie - zioła - wózki paletowe - Nauka gry na gitarze Szczecin - Real Alternative - india calling cards - kursy językowe - organizacja imprez - Apteka Poznań Centrum - gra - phone card nepal - calling card